ANANAS JADALNY (Ananas sativus- Ananas comosus)

 

  Ananas należy do rodziny bromeliowatych. Roślina uprawna pochodzi od dziko rosnącej i występującej w Brazylii.

ANANAS jest dość okazałą rośliną bo dorasta nawet do 1,5 metra wysokości. Owoce są beznasienne, czyli nie można uzyskać z nich materiału do rozmnażania. Wielkość owocu natomiast zależy od sposobu uprawy i miejsca z którego pochodzi, oraz warunków tam panujących. najczęściej w handlu spotyka się owoce o masie około 1 do 2 kilogramów. Na plantacjach spotyka się jednak okazy pięcio i więcej kilogramowe.

To bardzo ciekawa roślina, która wytrzymuje chyba największe cierpienia z pośród wszystkich hodowanych na świecie roślin. Mam na myśli moment, kiedy to plantatorzy odrywają odrosty z których kontynuowana jest dalsza uprawa. Rzucane są na stosy gdzie w prażącym słońcu czekają niejednokrotnie trzy miesiące na moment ponownego zasadzenia na stałe miejsce w hodowli. W prażącym słońcu dochodzi do zaschnięcia i zabliźnienia się ran powstałych po oderwaniu od rośliny macierzystej. Nie rozwijają się też choroby grzybowe.

Tak wymęczone odnóżki trafiają wreszcie do podłoża. Tutaj w rzędach rosną i czekają na wydanie owoców.

Wydaje się jednak, że za swe cierpienia chcą odpłacić swym ciemiężycielom i próbują nie zakwitać jednocześnie. Niektóre zakwitają po 18 a niektóre po 30 miesiącach. W tak nierównym procesie wegetacyjnym uprawa na skalę przemysłową nie przynosiła by oczekiwanych rezultatów. Zaczęto więc oszukiwać biedne ANANASY. Mądrzy naukowcy zauważyli, i to zupełnie przypadkiem, że ananas zakwita potraktowany gazem o nazwie etylen. Na plantacjach na dużych obszarach stosuje się obecnie kwas naftylooctowy, który ma takie samo zadanie. Uprawę ANANASA kończy jego zbiór, który następuje po około 20 miesiącach od jego założenia.

Roślina NANASA przedstawia bardzo piękny widok. Jej liście tworzą pióropusz, czy też mówiąc dostojniej "koronę" , która odcinana jest wraz z owocem i w tym stanie trafia do handlu na niemal całym świecie.

Owoc jest pięknie zrośnięty ze szypułek kwiatowych, przysadek, działek kielicha i zalążni. Każdy segment to regularny sześciokąt. Takich segmentów w owocu ANANASA jest ponad sto. Nie dojrzały owoc ma kolor brunatno-zielony a po dojrzeniu złotawo-żółty.

Po zbiorze nie wycina się roślin do samej ziemi. Pobierane są tylko owoce z pióropuszem, natomiast pozostała rozeta czeka na wydanie odrostów. Kiedy osiągną żądane rozmiary odrywa się je i dopiero wtedy usuwa pozostałą część rośliny. Na ich miejsce niebawem posadzone zostaną nowe wymęczone na słońcu odnóżki. W naturalnych warunkach w stanie dzikim ANANASY dojrzewają w okresie letnim, ale przebiegli ludzie przechytrzają te wspaniałe rośliny, swymi wspaniałymi środkami chemicznymi. Zmuszają do wydawania owoców ananasy kiedy chcą i zbiory odbywają się kilka razy do roku.

Obecnie ANANASY uprawia się w rejonach gdzie podczas ich rozwoju temperatura oscyluje powyżej 20 stopni. Największe plantacje zakładane są więc w Chinach, Bazylii, Meksyku, Hawajach i Filipinach.

ANANASY cenione są za swe soczyste i bardzo aromatyczne owoce, które spożywa się na surowo, a także po przetworzeniu. Spotkamy je w dżemach, kompotach, sokach i wielu innych artykułach spożywczych.

Bardzo ważna cecha ananasów to to, że zawierają enzym ułatwiający trawienie. Ta substancja to (BROMELINA).

CIEKAWOSTKA:

W Chinach odkryto, że u kochanków, którzy przed swymi miłosnymi wyczynami zażywać będą, przez co najmniej dwie doby, owocu lub soku z ANANASA zmienia się smak ich nasienia ze słonawego w słodki. Gdy ta wieść rozeszła się po świecie, ANANAS od wtedy jest uważany także, oprócz oczywiście swych walorów smakowych, jako afrodyzjak. To nie przesada-- Sprawdźcie sami--

 

 

  I teraz najważniejszy moment. Na pytanie:

CZY ANANASA MOŻNA HODOWAĆ W DOMU???

Należy odpowiedzieć twierdząco. Należało by tu dodać, że znajdzie on tu wspaniałe warunki rozwoju.

Temperaturę będzie miał bardzo odpowiednią, bo 20 stopni to dla niego wspaniałe otoczenie.

Aby uprawiać ANANASA musimy mieć Ananasa, a dokładniej, jego koronę. Nic prostszego kupić w markecie taki owoc za około 4 złote. Mamy wtedy do dyspozycji kilka elementów-

Po pierwsze soczysty owoc. Po drugie wspaniały afrodyzjak. No i po trzecie naszą sadzoneczkę.

Wystarczy uciąć koronę Ananasa na równi z owocem.

Następnie oberwać dolne liście naokoło pióropusza, tak aby powstał w tym miejscu ok. 2 cm. pień. Jeżeli owoc był mocno dojrzały to z pewnością zauważymy w miejscu oderwanych liści całkiem nieźle wykształcone korzonki. Odkładamy taką koronę w suche miejsce na około 3 dni aby rana zaschła i nie wdarła się pleśń.

Następnie sadzimy naszą sadzonkę do doniczki fi 12-14

z przygotowanym podłożem zasadowym. Czyli na około 4 części piasku dodajemy jedną część substratu torfowego o odczynie pH ok. 8- 9. Po kilku tygodniach należy oczekiwać, że zaglądając pod spód doniczki w otworach tam się znajdujących ujrzymy korzonki.

Tak się robi z koroną która ma już zaczątki korzeni po oderwaniu dolnych liści- Takie sadzonki zazwyczaj ukorzeniają się dobrze.

 Inaczej ma się sprawa gdy nasza korona po oderwaniu liści nie ma w dolnej części korzeni. Należy wtedy taki pieniek zanurzyć w ukorzeniaczu do sadzonek zielnych i tak posadzić do doniczki. W tym przypadku sadzonki ukorzeniają się nieco trudniej. Zwróćmy jeszcze uwagę przy zakupie owocu ANANASA aby był zdrowy. Często zdarza się, że posadzona sadzonka po prostu gnije. Dzieje się tak dla tego, że sprowadzanym ananasom obniża się często temperaturę w pomieszczeniach gdzie przebywają poniżej 10 stopni aby zniosły trudy dalekiej podróży. Niestety Ananasy w naturze nie są odporne na takie niskie temp. Po ich rozładunku i przewiezieniu do sklepów, często pojawia się  na nich pleśń. Nie raz trzeba bardzo dokładnie się przyjrzeć aby to zauważyć. Z takiego owocu pobrana sadzonka na pewno się nie ukorzeni. Przeważnie zaczyna pleśnieć i gnije. Wybierajmy więc tylko zdrowe i dojrzałe owoce, które po posadzeniu na pewno się ukorzeniom.

ANANAS lubi bardzo światło, nawet ostre słońce, dla tego powinniśmy zapewnić mu jak najjaśniejsze miejsce w naszym mieszkaniu. Podlewamy wodą przestaną, nigdy nie zimną. Taka zdecydowanie szkodzi roślinie. Należy podlewać tak aby woda nie stała na podstawku. Ananasy z natury są bardzo odporne na braki wody, więc dawkujmy ją bardzo oszczędnie. Nawozimy nawozem do bromelii. Jeżeli takiego nie będzie to możemy użyć nawozu wieloskładnikowego w płynie. Dokarmiamy wtedy co dwa tygodnie w rozcieńczeniu dwa razy mniejszym jak na opakowaniu. Można rozważyć dokarmianie nawozem wolnodziałającym np. typu OSMOCOTE. Po jego zastosowaniu mamy spokój przez pół roku z nawożeniem. Dawka takiego nawozu powinna wynosić połowę dawki zalecanej przez producenta na jedną doniczkę. Ananas bardzo lubi jeżeli w rozecie na wierzchołku korony znajduje się woda. Nie zapomnijmy więc aby co jakiś czas wlać nieco do rozety.

Rośliny te nie przechodzą w zimie okresu spoczynku.

Po około 1,5 roku od posadzenia, jeżeli ananas sam nie zakwitnie, można go o to poprosić. Nie chemią jak to jest przyjęte na plantacjach tylko jabłuszkiem.

Nie żartuję właśnie jabłuszkiem. Jabłka bowiem wydzielają substancje lotne, które zachęcą ananasa do wydania owocu. W tym celu należy wokoło rośliny położyć kilka dojrzałych jabłek. Aby efekt był pewny, nakrywamy ananasa i jabłka torebką foliową. Niech tak sobie powdycha pięknego zapachu ok. tygodnia. Po tym czasie zdejmujemy torebkę, zjadamy jabłka i czekany na zakwitnięcie naszego okazu. Nastąpi to na pewno bo sposób jest sprawdzony i niezawodny.Oto prezentacja- JAK ZROBIC SADZONKĘ Z ANANASA JADALNEGO- Kliknij-

 

            ŻYCZĘ MIŁEGO OBCOWANIA Z ANANASAMI Z WŁASNEJ MINI PLANTACJI

           

                Pozdrawiam wszystkich fanów tej niecodziennej i pięknej rośliny.

 

                    emichlik

POWRÓT