CYTRUS Z NASIONA? - Na pewno wyrośnie- ale czy kiedykolwiek  zakwitnie i zaowocuje ???????????
   TO PTANIE WYDAJE SIĘ BYĆ STARE JAK ŚWIAT.Odkąd tylko ludzie zaczęli korzystać z dobrodziejstw owoców cytrusowych. Po zjedzeniu pomarańczy, czy po wyciśnięciu soku z cytryny, pozostają przeważnie nasiona. Co z nimi zrobić? A może by tak posadzić do ziemi. Może coś wyrośnie? A jak wyrośnie to co wtedy? Czy możliwe jest doczekanie się kiedykolwiek do monentu w którym takie drzewko zaowocuje?

 

   Sprawa jest nieco skomplikowana i wygląda tak: Cytrusy posiadły niezwykłą dla świata roślin cechę. Cechą tą jest produkowanie, przez niektóre odmiany, nasion zdolnych wydać kilka sadzonek z jednej pestki.Takie nasiona są wielo-zarodkowe i zostały nazwane poliembrionami. Jeżeli trafimy na w/w cechę to uzyskamy po posadzeniu pestki do ziemi, kilka niezależnie rozwijających się w przyszłości sadzonek.Jedna z takich roślin może dać w końcu zupełnie nową skrzyżowaną odmianę, inne natomiast będą dokładnymi klonami matki, tak zwanego- prawdziwego typu.Przedstawiam zdjęcia właśnie takich sadzonek. Pierwsza siewka, poniżej fotek nasion, przedstawia roślinę jedno-zarodkową. Dokładnie widać, że z jednego nasiona wykształciła się tylko jedna roślina. Poniższe dwie fotografie pokazują właśnie tą niecodzienną cechę niektórych cytrusów, czyli wielo-zarodkowość. Z jednego nasiona wykiełkowały dwie sadzonki, a z innego trzy.Po dokładnym przyjżeniu dostrzeżemy te oddzielne rośliny. Ktoś zapyta: no i co z tego wynika? No więc po kolei-

 

 Nasina cytrusów kiełkują bardzo dobrze jeżeli są świeże. Po wyjęciu z owoców i obsuszeniu np. na chusteczkach jednorazowych, lub ściereczkach lnianych można je od razu umieścić w podłożu przygotowanym z torfu i piasku, w równych proporcjach. Jeżeli zamierzamy dłużej przechować nasiona to musimy koniecznie niedopuścić do wyschnięcia zarodków. Przeważnie po około miesiącu czasu, trzymania takich pestek w suchym miejscu, nie mamy co liczyć na ich kiełkowanie. Czyli, czym prędzej posadzimy, tym będziemy mieli większą pewność, że uzyskamy sadzonki.Trzymając dłużej nasiona musimy je chronić przed dwoma czynnikami: wysychaniem i temperaturą. Przed utratą wilgoci może chronić woreczek foliowy, taki np. z zatrzaskiem. Teraz tak zapakowane nasiona umieszczamy w lodówce gdzie panuje temperatura ok. +5 stopni C. w takich warunkach nasiona wchodzą w stan hibernacji i mają zdolność kiełkowania nawet po roku. Temperatura przy jakiej nasiona dobrze kiełkują wynosi od 22 do 28 stopni C. Jeżeli im takiej dostarczymy, to po około dwóch- trzech tygodniach, możemy liczyć na pokazanie się pierwszych kiełków. Siewki umieszczamy w osobnych doniczkach po osiągnięciu wysokości około 5-10 cm. Przeważnie rośliny takie rosną i rozwijają się bardzo dobrze. Wyrastają na dosyć duże drzewka, lecz przeważnie na kwitnienie czeka się latami, a dla czego? Otóż dla tego, że najczęściej posadzone nasiona są jedo-zarodkowe ( monofoniczne ). Takie rośliny mają bardzo długi tzw. okres młodzieńczy, w którym dojrzewają. W zależnośli od wielu czynników, takich jak: klimat, światło,wilgotność, temperatura otoczenia, rodzaj podłoża, nawożenie- możemy na moment zakwitnięcia czekać 20- 25 lat. W Polsce sprawa się jeszcze bardziej komplikuje, ponieważ cykle roczne rozwoju nie przebiegają dokładnie w ciągu 12 miesięcy. To znaczy, że niedopowiednie powyżej przedstawione warunki bytowania przedłużają nieco ich cykle. Zamiast więc zamknąć tzw. jeden cykl w 12 miesiącach, to przez niedpowiednie warunki przedłuża się go do np.13- 14 i więcej miesięcy. Ma to swoje odbicie w długości fazy młodzieńczej cytrusa, i przejście w fazę dojrzałą, w której roślina zaczyna owocować. Jeżeli natomiast dopisze nam szczęście i posadzimy nasiono wielozarodkowe, to w pewnych warunkach i w zależności od odmiany, nasze drzewko zakwitnie w czasie 5 do 7 lat. A jakie to warunki trzeba spełnić?  Powinniśmy zapewnić tak hodowanej roślinie optymalną ilość światła, składników pokarmowych i wody. Optymalna ilość to taka, przy której cytrus wygląda i rozwija się zdrowo, nie choruje. To jedna sprawa. Druga to częste przycinanie pędów, tak aby nie dporowadzić do nadmiernego wyciągania się poszczególnych gałązek.Ilość nowych przyrostów też skraca okres w którym cytrus zakwitnie Przyśpieszenie doczekania się owoców daje też przyginanie ich do dołu. Można to osiągnąć przez przywiązanie sznureczkami każdej z nich do łodygi głównej. Prawdopodobnie w naturze ciężar owoców spoczywających na gałęziach powoduje ich naginanie, co z kolei przyśpiesza następne kwitnienie. A jak rozpoznać nasiono wielo-zarodkowe od jedno-zarodkowego i jakie odmiany je produkują? Ta kwestia też nie jest łatwa. Powstaje bowiem corocznie bardzo dużo nowych odmian i krzyżówek, które nie zawsze są zdolne do wydania wielo-zarodkowych nasion. Niektóre odmiany owoców cytrusowych, nasion wogóle nie posiadają. Ogólnie nasiona wielo-zarodkowe można spotkać w pomaańczy słodkiej, owocach limy, grejfruta, mandarynki i cytryny. Możemy sprawdzić z jakim nasionem mamy do czynienia w następujący sposób. Po kilku-dniowym obsuszeniu nasion, zdejmujemy z nich zewnętrzną twardą powłoką i wewnętrzną, delikatną pergaminową. Jeżeli nasiono będzie wielo-zarodkowe to embriony będą zachodziły na siebie. Jeżeli będzie jedno-zarodkowe to znajdzimy w środku tylko dwie połówki embrionalne. Powszechnie już dostępne w sprzedaży w Polsce owoce mandarynki Ortanique i kalamondyny, oraz niektóre cytryny mają właśnie tą wspaniałą cechę wielo-zarodkową. Nie możemy natomiast nasiona tego typu uzyskać od Citrus Maxima Grandis- popularnie zwanej największą pomarańczą świata, czyli Pompelą.

 

Jeżeli uda nam się kupić owoce z nasionami wielo-zarodkowymi to warto pokusić się o wyhodowanie cytrusa, który nie dość, że po kilku latach zakwitnie to jeszcze uzyskamy nową krzyżówkę, która będzie zupełnie fantastyczną rośliną posiadającą cechy swych poprzednich pokoleń cytrusów.

 

A teraz korzyści i wady hodowania drzewka cytrusowego od nasion: Największą korzyścią jest niewątpliwie mała pracochłonność i koszt wyhodowania sadzonki.Następna sprawa to eliminacja procesu szczepienia. Taka sadzonka jest przeważnie silniejsza i zdrowsza od cytrusów szczepionych. Nie jest to jednak zawsze regułą. Jeżeli bowiem przestrzegane są odpowienie środki higieny przy szczepieniu, a zraz pobrany do jego wykonania pochodzi ze zdrowych i kwalifikowanych roślin, to różnice te się zacierają. Tak samo przedstawia się sprawa, jeżeli chodzi o różnice w długowieczności drzewek cytrusowych, wyhodowanych z nasienia i tych szczepionych. Jeżeli proces szczepienia przebiega w dobrych warunkach, to nie powinno być różnicy z żywotnością pomiędzy tak hodowanymi roślinami. Wadą przy hodowli z nasienia jest dość mocno ciernisty pokrój takich drzewek.Sadzonka skłania się w kierunku pionowego wzrostu. Drzewko szczepione będzie w większym stopniu rozgałęzione. Korzyścią jaką przynosi szczepienie jest niewątpliwie fakt szybszego doczekania się momentu kwitnienia i owocowania. Można sobie w tej metodzie bardziej płynnie dobierać poszczególne gatuki, mając pewnośc, że otrzymamy spodziewane rodzaje, wyglądu i smaku owoców. Wybór co do rodzaju hodowli należy pozostawić do indywidualnego rozpatrzenia przez każdego z nas. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby oprócz posiadania szczepionych odmian cytrusów, poeksperymentować przy hodowaniu ich przez posadzenie nasiona do ziemi.

POWRÓT