Citrus Mitis (CALAMONDIN ) Polska nazwa Kalamondyna.

    Rodzime regiony występowania kalamondyn to: Filipiny i Chiny. Uprawiana natomiast jest też w Azji południowo-wschodniej, Ameryce południowej i w części basenu morza śródziemnego. Kalamondyna to cud wśród cytrusów. Nie tylko bowiem stanowi źródło owoców nadających się do spożycia, ale jest wyjątkowo pięknym i dekoracyjnym krzewem. Owoce możemy obserwować na kalamondynie niemalże przez cały rok. Kwiaty natomiast napełniają swym cytrusowym aromatem całe otoczenie w którym się znajdują. Krzew ma dość pionowe gałęzie, które są pokryte niewielkimi cierniami. Krzew kalamondyny, lub jak niektórzy powiadają- drzewko-  dorasta przeważnie do około 1,5 m. Wysokości. Zdarzają się jednak egzemplarze o wyższym pokroju. Liście tej pięknej rośliny są wiecznie zielone, owalne i błyszczące. Kwiaty natomiast są białe i małe. Podobnie jak i owoce, możemy podziwiać je prawie na okrągło. Zależy to jednak w dużej mierze od pielęgnacji i sposobu postępowania z tą rośliną. Owoce są niewielkie, przypominające kształtem małe pomarańcze. Kolor skórki jest właśnie głęboko pomarańczowo-żółty, kiedy już dojrzeje. Miąższ jest podzielony na segmenty. Sok ma smak kwaśny, ale nieco mniej niż cytryna. Powiada się, że kalamondyny należą do kwaśnych drzew cytrusowych. W grupie tej znajdują się też cytryny i limy. Owoce kalamondyn zawierają kilka nasion. Są one wielozarodkowe- to znaczy, że z jednego nasiona otrzymamy po kilka roślin. W wielu latynoskich krajach roślina kalamondyny znajduje się w przydomowych ogródkach, a owoce nazywane są „ argi- dulce”  ( słodkokwaśny) . Rośliny te znane też są pod nazwą Citrofortunella mitis. Należy tu wspomnieć ogromną zaletę jaką posiadają owoce kalamondyn. Jest nią nabycie odporności na grypę osób codziennie spożywających, choćby jeden owoc tych roślin, w czasie jesienno-zimowym. Hodowcy Kalamondyn twierdzą, że jest ona mieszańcem limy i mandarynki, albo limy i kumquatu, czy też kumquatu i mandarynki. Najwcześniejsza nazwa tych roślin to loureiro madurensis Citrus, i zostało nadane przez człowieka nazywanego Loureiro, który znalazł te niezwykłe owoce na wyspie Madura, blisko Javy. Później jednak nazwa została zmieniona na używaną do chwili obecnej, czyli Citrus Mitis.

 Dzięki swym niewielkim rozmiarom rośliny te stały się bardzo popularne na niemal całym świecie. Ilość produkowanych owoców może przyprawić o zawrót głowy i o szybsze bicie serca. Kalamondyny możemy spokojnie trzymać na parapetach naszych okien i przycinać ich pędy, gdy za bardzo wyrosną. Owoce tych roślin podzielone na cztery części mogą służyć do aromatyzowania herbaty gorącej, jak i mrożonej. Podawać je można z owocami morza i jako przyprawa do mięs, poprzez wyciśnięcie z nich soku. Tak te owoce były używane, dopóki nie stały się bardziej popularne w tej kwestii limonki.  Kalamondyny mają w swym składzie czynnik powodujący dobre wywabianie plam z tkanin. Wyciągi z owoców używa się do dezodorantów. Roztarty owoc kalamondyn przyłożony na miejsce po ukąszeniu owadów, powoduje zmniejszenie swędzenia i zaczerwienienia. Nie wiele osób zapewne wie, że zmiksowane owoce przykładane na piegi twarzy, powodują ich wybielanie. W takiej samej postaci przyłożone do twarzy  usuwają trądzik. Zażywany doustnie stosuje się jako środek przeciwkaszlowy i przeciwzapalny. Nieznacznie rozpuszczony w wodzie sok kalamondyn i pity ciepły, służy jako środek przeczyszczający. Połączony sok z pieprzem i podawany w niewielkich ilościach powoduje usuwanie flegmy oskrzelowej.

 Jest to więc bardzo cenna roślina, nie tylko stanowiąca piękną ozdobę naszych mieszkań, ale usuwająca wiele trapiących nas na co dzień dolegliwości. Kalamondyny można rozmnażać poprzez posadzenie nasion do ziemi, poprzez ukorzenienie odcinków pędowych, poprzez pączkowanie i szczepienie na podkładkach z kalanondyn i pomarańczy trifoliaty. Ukorzenianie odcinków pędowych polega na odcięciu zdrowego pędu od rośliny, pozostawieniu kilku liści wierzchołkowych, zanurzeniu dolnej części w ukorzeniaczu i posadzenie do odpowiednio przygotowanego podłoża. Przykład takiego procesu przedstawiony jest w dziale z poradami. W miesiącach od końca kwietnia do końca września można rośliny te umieścić na zewnątrz naszych mieszkań, bowiem duża ilość światła wpływa bardzo korzystnie na ich wzrost. Ziemia i woda, tak jak w przypadku pozostałych cytrusów. Nawozimy nawozami wieloskładnikowymi, w zależności od wzrostu rośliny, raz na kilka tygodni. Szczegóły w dziale z poradami. W miesiącach zimowych zadbajmy o to aby nasze kalamondyny miały jak najwięcej światła. W przypadku bowiem niedostatku tego składnika, chorują i często zrzucają liście. Jednak przeważnie na wiosnę wypuszczają nowe. Głównymi szkodnikami tych roślin są takie same pasożyty jak w przypadku innych cytrusów.

          Naprawdę warto mieć w swej domowej kolekcji kalamondyny. Stanowią one bowiem wspaniałą ozdobę w czasie zimy, kiedy to obsypane owocami przypominają nam letnie miesiące i egzotyczne kraje z których rośliny te się wywodzą. Mogą też być cennym surowcem w naszych kuchniach i służyć nam w poprawianiu naszego wyglądu i naszego zdrowia.

Wszystkim posiadaczom i miłośnikom KALAMONDYN życzę, aby owocowanie tych roślin było uciechą dla ducha, a smakowanie ich pożytkiem dla ciała.