Podlewanie i zraszanie cytrusów
WODA TO DAR ŻYCIA... DAR, KTÓRY NALEŻY SZANOWAĆ JAK NAJWIĘKSZY SKARB. BEZ TEGO SUROWCA NIE BYŁO BY ROŚLIN, NIE BYŁO BY ZWIERZĄT- NIE BYŁO BY NAS
    Tak jak i wszystkie rośliny występujące na ziemi, tak i cytrusy potrzebują do życia tego cennegoo surowca. Jest on potrzeby do prawidłowego funkcjonowania każdej komórki w roślinie. Prawidłowa gospodarka wodna jest podstawowym wymogiem dla wszystkich osób zajmujących się hodowlą cytrusów. Czy woda jest jednakowa? Niestety nie. Najbardziej czystą chemicznie wodą jest woda destylowana. Nie znajdują się w niej zanieczyszczenia chemiczne i mechaniczne. Nie znajdziemy też tu mikro i makro-elementów. Jest to czyste H20. Podobne właściwości ma para wodna i woda deszczowa. Chociaż ta ostatnia posiada już pewne zanieczyszczenia wychwycone z atmosfery ziemskiej. Wody gruntowe i głębinowe zawierają już związki mineralne pobrane podczas jej kontaktu z otoczeniem. W zależności od rodzaju otoczenia w jakim wody się znajdują, posiadają w swym składzie różne związki, zmieniające ich właściwości. Tyle wstępu- teraz o wymogach cytrusów...... Rośliny te w zależności od swego naturalnego występowania przystosowały się do różnego rodzaju gleb. Gleb o odczynie zasadowym, obojętnym i kwaśnym. Podkładki stosowane do szczepień, mają przeważnie system korzeniowy przystosowany do dobrego funkcjonowania w środowisku lekko kwaśnym o pH 5,5 do 6,5. Taki odczyn podłoża powinien być stale utrzymywany w swych granicach. W warunkach naturalnych głównym dostarczycielem wody jest deszcz. Deszcz ma pH neutralne. To znaczy takie, które nie wpływa na zmianę odczynu gleby. Chcąc hodować cytrusy w naszych mieszkaniach musimy mieć to na uwadze. Najczęstszym bowiem żródłem wody do podlewania tych roślin jest niestety, nasz kran. Taka woda z tego miejsca, bardzo często posiada duże ilości wapnia i niestety bywa też chlorowana. Chlor zabija zarazki, których nie może być w wodzie pitnej. Bywa nie kiedy i tak, że powoli i nieustannie zabija też nasze cytrusy. Wapń jest składnikiem ważnym dla prawidłowej budowy ściany komórkowej roślin, bierze udział w regulacji ciśnienia osmotycznego. Jest więc potrzebny, ale w pewnych granicach. Wspomniałem na wstępie, że w naturze cytrusy czerpią wodę z deszczu. W takiej wodzie wapnia nie ma. Nie zmieni więc prawidłowego odczynu podłoża w którym rośliny rosną. Warunki w naszych doniczkach są z goła odmienne od tych występujących w naturze. Przestrzeń na korzenie jest więc ograniczona. Podlewając stale wodą z kranu doprowadzamy w pewnym momencie do odkładania się nadmiernej ilości wapnia w glebie. Dłuższy taki stan doprowadza nieuchronnie do zmiany odczynu podłoża na bardziej zasadowy. Po przekroczeniu bariery pH 7 i w zwyż następuje powolne przechodzenie składników pokarmowych w związki nieprzyswajalne dla cytrusów. Jest to moment, w którym zaczynają się problemy z kondycją roślin. My nie podejrzewamy niczego- sądząc, że cytrus ma przecież zapewnione odpowiednie nawożenie i podlewanie. Nawet nie przewidujemy jakiego spustoszenia może narobić u cytrusów twarda woda z wapniem. W podłożu zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Roślina nie przyswaja składników pokarmowych, więc zaczynają się odkładać. Jeżeli duży ich nadmiar nagromadzi się w podłożu, to rozpoczyna się zjawisko antagonizmu między mikroelementami. Polega ono na blokowaniu działania jednych jonów przez drugie, występujące w nadmiarze. Robi się w tym momencie środowisko toksyczne dla korzeni i następuje powolne zamieranie cytrusa. TAK WIĘC WODA JEST ŻRÓDŁEM ŻYCIA, ALE NIE ODPOWIEDNI JEJ SKŁAD MOŻE BYĆ ŻRÓDŁEM UTRATY NASZEJ ROŚLINY. Pamiętajmy o tym za każdym razem kiedy będziemy przykładać koniec naszej polewaczki do doniczki z cytrusem. Najlepiej stosować wodę deszczową, z czystego strumyka lub studni. Jeżeli nie mamy takich możliwości to należy użyć wody demineralizowanej- potocznie zwanej destylowaną. Ostatecznie z braku takiej użyjmy wody z kranu, ale po uprzednim przegotowaniu. Czynność ta pozwoli wytrącić się pewnej ilości wapnia. Taka woda po odstaniu do drugiego dnia może być z braku innych możliwości urzyta. Ważną rolę odgrywa też ilość tego składnika dostarczanego do podłoża. W naturze woda po opadach wsiąka w glebę i utrzymuje jej wilgotność. Zaleganie jej przez dłuższy czas w bryle korzeniowej powoduje jej niedotlenienie. Prowadzi to do gnicia korzeni. Niestety cytrusy nie są za bardzo odporne na to zjawisko. Podlewamy więc umiarkowanie- to znaczy tyle aby woda nigdy nie zalegała na podtawku. Najlepiej dokonać tej czynności w momencie delikatnej zmiany wierzchniej warstwy podłoża na nieco jaśniejszy. Wskazuje to na czas zasilenia rośliny w wodę. Ostatnią sprawą związaną z kwestią wody jest fakt, iż w czasie spoczynku zimowego podlewajmy cytrusy tylko tyle aby rośliny nie uschły. Czas letniego zwiększonego wzrostu musi być też wykorzystany do częstego uzupełniania tego surowca w podłożu. Jeżeli zastosujemy się do powyższych wskazówek, dotyczących daru życia jakim jest woda, to z pewnością przyniesie to wspaniałe rezultaty w wyglądzie hodowanych przez nas cytrusów.

 

W naturalnych warunkach cytrusy są też zraszane podczas deszczu po liściach. Na wieczór osiadająca rosa powoduje to samo. Zastosujmy się więc do tego co przynosi natura- A więc: Zraszamy nasze cytrusy wodą miękką, taką jak do podlewamia. Najlepiej robić to na wieczór, kiedy to naturalna rosa nawilża wszystko wokół. Można czynność tą powtórzyć wczesnym rankiem, lub podczas pochmurnej pogody. Dobrze też robi wystawienie cytrusów podczas deszczu na dwór. Nigdy nie zraszajmy liści wtedy, gdy świeci na nie słońce. Doprowadza to do soczewkowych poparzeń liści i pogorszenia ich kondycji. Efekt taki przedstawiony jest na poniższych fotografiach. Plamy powstałe po zraszaniu i kurzu należy co dwa tygodnie usuwać wilgotną szmatką. Pozwoli to zapobiec rozwojowi roztoczy, a na ich bazie grzybów.

POWRÓT