1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

SZCZEPIENIE CYTRUSÓW METODĄ OCZKOWANIA

   Cytrusy posadzone z pestki wyrastają często na duże drzewka. Niestety owocowania nie możemy się długo doczekać. Często nawet po 20 latach nie zakwitają. Co zrobić aby czas oczekiwania na owocowanie skrócić???

  Najlepiej jest dzikiego cytrusa uszlachetnić, łącząc już owocujący egzemplarz z naszym drzewkiem posadzonym z pestki. Jest wiele metod prowadzących do uzyskania odpowiedniego połączenia ( szczepienia ) cytrusów. Opisanych zostanie kilka metod. Jednym z najprostszych sposobów jakim możemy połączyć cytrusy jest metoda oczkowania. Polega ona na pobraniu oczka ( pączka znajdującego się bezpośrednio nad ogonkiem liściowym) od rośliny już owocującej i wstawieniu go pod korę naszego dzikiego cytrusa. Nie ma specjalnych zakazów dotyczących łączenia jednych gatunków z drugimi. Językiem komputerowym można by było powiedzieć, że wszystkie cytrusy są ze sobą kompatybilne, czyli, że można każdego połączyć z każdym. Jeżeli więc mamy siewkę i nie wiemy z jakiego gatunku cytrusa pochodziło nasionko,  to nic nie szkodzi. Ważne jest aby siewka miała grubość pieńka w miejscu oczkowania, mniej więcej taką jak grubość ołówka. Metoda tu opisana nazywa się metodą odwróconej litery T. Nacięcie bowiem jakie robimy na korze dla pobranego oczka jest właśnie w kształcie odwróconej litery ( T ).

 

  Od czego trzeba rozpocząć przygotowania do takiego szczepienia ???

Należy zaopatrzyć się w gałązkę z rośliny już owocującej. Gałązka powinna mięć już charakterystyczne jaśniejsze prążki ( przeważnie pędy 2 letnie są najlepsze ). Pączki na zrazie, czyli na pobranej gałązce powinny być wyraźne pogrubione, ale nie rozwinięte. Potrzebny będzie ostry nóż ( ja używam do tego celu noża do cięcia tapet bo jest ostry jak brzytwa i nie trzeba go ostrzyć. Gdy się stępi to odłamuję końcówkę i służy mi dalej ). Oprócz noża trzeba jeszcze przygotować folię polietylenową ( paski szerokości około 1- 1,5 cm )

  Teraz na przygotowanej gałązce ( fot. 2 ) obcinamy liście w miejscu gdzie kończy się ogonek a zaczyna liść. Z pobranego zrazu można uzyskać kilka lub nawet kilkanaście oczek do szczepienia. Metoda ta jest więc bardzo wydajna w porównaniu do innych metod szczepienia.  (fot. 3 ) przedstawia przygotowany zraz do pobrania oczek.

( fot. 4 i 5 ) Przedstawiają  w przybliżeniu pojedyncze oczka gotowe do pobrania.

Teraz musimy pobrać równoległym cięciem do pędu, oczko z niewielkim paseczkiem drewna pod jego spodem. Powinno być go choć trochę pod korą pobranego pączka.. Fotografia nr.6 przedstawia dobrze pobrane oczko. Można sobie szybko spojrzeć kilka razy na fot. 4 i na fot. 6 aby dostrzec jak przebiegało cięcie. Po kilku próbach na pewno wyjdzie dobrze.

 Teraz musimy zrobić nacięcie w kształcie odwróconej litery T na siewce. Można to zrobić na dowolnej wysokości od ziemi. Jeżeli podkładka będzie miała pień grubszy niż ołówek to nic nie szkodzi ( nie ma to znaczenia ) Ważne jest to aby szczepienie tą metodą przeprowadzić kiedy podkładka pod korą ma śliską miazgę. Kora wtedy bardzo łatwo odchodzi w miejscu nacięcia. Takim dobrym okresem wydaje się być czas w miesiącach od maja do połowy sierpnia, nieraz do jego końca. Jest to uzależnione od gatunku podkładki.

 Nacięcie pionowe pod odwróconą literę T na korze podkładki, powinno mieć długość mniej więcej 4 cm. Fotografie 7, 8 i 9 przedstawiają jak należy to zrobić. Teraz dolne części nacięcia które tworzą kąt prosty należy delikatnie odchylić tak jak na fot. 10.

W przygotowane nacięcie wciskamy ( dość zdecydowanie ) pobrane wcześniej oczko. Zaczynamy wsuwać od rozchylonej kory w górę. Trzymamy cały czas za ogonek liściowy, który nie został usunięty przy pobieraniu pączka. Fotografia 11 przedstawia właśnie ten moment.  Następnie obcinamy za długi fragment pączka, idealnie w miejscu poziomego nacięcia ma podkładce ( fot. 12 ).

Teraz owijamy przygotowanym paskiem polietylenu miejsce nad o pod pączkiem, dość mocno naciągając folię ( ale tak aby jej nie zerwać ). Zawiązujemy jej końce na pęk.( fot. 13 )

  Na koniec można jeszcze szerszym kawałkiem folii delikatnie zawinąć wystający ogonek liściowy i zawiązać z drugiej strony podkładki.( fot. 14 )

  Szczepienie mamy już zrobione. Należy usunąć wszystkie gałązki jakie znajdują się na podkładce. Sam pęd podkładki ucinamy około 10 cm. ponad miejscem oczkowania. Teraz czekamy około 2 tygodnie i zdejmujemy pasek folii, którym delikatnie zabezpieczyliśmy ogonek liściowy i pączek przed utratą wilgoci.  Po lekkim dotknięciu ogonka powinien odpaść. Po następnym tygodniu pączek powinien zacząć rosnąć i wyglądać mniej więcej tak jak na fot. 15, a po następnych dwóch tygodniach jak na fot. 16.

  Jeżeli tak się stanie to szczepienie możemy uznać za udane. Pozostaje teraz obciąć podkładkę około 1,5 cm. nad miejscem oczkowania i gotowe. Trzeba jeszcze pamiętać aby usuwać ewentualnie wypuszczające pędy z podkładki. Mogły by zagłuszyć wzrost świeżego szlachetnego pączka.

  Jeżeli dobrze przeprowadzimy całą operację to w 95 % przypadków szczepienie się przyjmuje i mamy roślinę, która w przyszłym roku na pewno zaowocuje.

16

POWRÓT